Chrapowicki Antoni, pułkownik, dygnitarz masoński, wnuk Eustachego, instygatora W. Ks. Lit., a syn Józefa (tę samą godność piastującego) i Magdaleny z ks. Ogińskich. Wahał się całe życie między tradycją polską a karierą w służbie Rosji, której był poddanym z tytułu dziedzicznych dóbr w Witebskiem (1/3 klucza Łoźna i Rudni), a następnie i w Kowieńskiem (Datnowa, Terespola, Bejsagoły). Najpierw był porucznikiem kawalergardów rosyjskich i w tym czasie ożenił się z córką generała tej broni Kożynówną. Wkrótce jednak rozwiódł się, rzucił służbę carską, a złączył się z Napoleonem w Wilnie w r. 1812, zostając członkiem tamtejszej municypalności i pułkownikiem żandarmerii, na czele której miał czuwać nad bezpieczeństwem i ładem w kraju ogarniętym wojną. W połowie listopada miał w swej komendzie 608 zbrojnych. Lecz wraz z rządem litewskim musiał pod schyłek roku ustąpić do Warszawy, a z początkiem 1813 uchodzić do Krakowa. Dalej jednakże chyba nie poszedł i zapewne powrócił czym prędzej do swoich majątków. Znowu brała górę orientacja wschodnia. Taka była powszechna kolej rzeczy, a nadto po śmierci drugiej małżonki (z domu N. Wolskiej) zawarty trzeci związek świetne otwierał mu widoki. Zyskiwał poparcie na dworze petersburskim, zaślubiając córkę tamtejszej frejliny z Poraj-Koszczyców i Stanisława Światopełk-Mirskich. Tym książęcym i dworskim powinowactwem może tłumaczy się i jego godność kawalera maltańskiego i urząd prezydenta Izby kryminalnej w Wilnie i odwiedziny parokrotne w Datnowie cesarzowej Elżbiety, małżonki Aleksandra I. Dowodem jego znaczenia było powołanie go na namiestnika loży Palemona i nadanie mu członkostwa honorowego (w l. 1820–1) przez 4 inne loże wolnomularskie. W tym późniejszym okresie życia prawdopodobnie zajmował się głównie zagospodarowaniem i uprzemysłowieniem swoich dóbr obszernych. Wtedy zapewne powstał folwark nazwany od imienia ostatniej żony Ewelinem. Po zniesieniu (w r. 1835) szkoły bernardynów w Datnowie sprowadził sam rzemieślników z zagranicy, którzy jednak nie zdołali się utrzymać. Upadła także huta szklanna założona w lasach terespolskich. Snadź w tych poczynaniach był fantastą, niby drugi Tyzenhauz.
Boniecki; Złota księga; Słownik Geograficzny (Datnów); Iwaszkiewicz, Litwa w r. 1812; »Kwart. Hist.« XXIV 583.
Adam Skałkowski